Czwartek, 17 maja 2012

Pardon

Poppolityka. Prawdy, emocje i pogłoski

Profil użytkownika:

Itachi
Itachi
Urodzony morderca, internetowy avatar, schizofrenik z zapałkami w składzie dynamitu. Bez zastanowienia zgwałci twoje uczucia i siostrę, nawet jeśli nie masz siostry. Bo to zły człowiek jest i ch..!
Ilość odwiedzin: 20892

Ulubione blogi:

RSS

Blog użytkownika

Niedziela [ 5.04.2009, 12:15]
Follow the white rabbit! Od kilku dni cieszymy się wspaniałą pogodą, słoneczkiem i ciepełkiem. Po prostu wiosna w pełni! Zapewne wiele marzann spłonęło i się potopiło, aby przyspieszyć nadejście ukochanej wiosenki, ale tak naprawdę do tak niesamowitej i szybkiej zmiany pogody przyczyniły się katowickie króliki. Oto relacja z okultystycznego rytu przywołania wiosny w wykonaniu milusińskich długouchych. Enjoy! :)
http://www.youtube.com/watch?v=jrVRBDEM1Z0
12 komentarzy

Czwartek [26.03.2009, 18:14]
Wszyscy jesteśmy przestępcami. Zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomani wszyscy obywatele III RP powinni zostać bezapelacyjnie zatrzymani, osądzeni i skazani, najlepiej na dożywocie za łamanie prawa i recydywę. Zapewne większość z was puka się w tym momencie w głowę, jednak zaraz udowodnię wam, iż istotnie wszyscy codziennie (a właściwie co noc) łamiemy prawo. Wszyscy jesteśmy godnymi potępienia recydywistami. Gorzej. Wszyscy jesteśmy ćpunami. Najgorszymi z najgorszych. Nie możemy bez tego żyć. Umarlibyśmy bez tego.
Kto dzisiaj idzie spać? Ręka w górę! Kto dzisiaj będzie mieć tripa? Ręka w górę! Kto dzisiaj zażyje nielegalną substancję psychotropową? Ręka w górę! Kto Nie podniósł trzy razy ręki? Kłamca!
Drodzy czytelnicy, przedstawiam wam waszego najlepszego przyjaciela. Nazywa się DMT, a konkretniej Dimetylotryptamina. To naturalna substancja psychodeliczna występująca w wielu roślinach, a także produkowana przez ludzki gruczoł, szyszynkę. DMT używane jest przez szamanów, okultystów, psychodelicznych podróżników, ale przede wszystkim przez wszystkich tych, którzy akurat ucinają sobie dłuższą drzemkę. Kiedy idziemy spać, szyszynka zaczyna produkować melatoninę, tzw. hormon snu. To on reguluje nasz dobowy rytm. Jednak najważniejszym etapem regeneracji naszego umysłu i ciała jest faza REM. Wtedy właśnie zaczynamy śnić. I wtedy też właśnie szyszynka zaczyna wydzielać DMT. Każdy sen jest naturalnym tripem, występującym CO NOC, choć nie zawsze to pamiętamy. DMT jest jedną z najbardziej psychodelicznych substancji na Ziemi. Substancją którą regularnie zażywa każdy człowiek. Substancją, która jest nielegalna prawie we wszystkich państwach świata! I tutaj przechodzimy do sedna. Wszyscy jesteśmy przestępcami. Posiadanie i zażywanie DMT jest ścigane z urzędu. Za pierwszą noc pewnie dostałbyś zawiasy. Ale drugą, trzecią? Ile nocy przespałeś? Ile lat powinieneś spędzić w celi? 10? 20? 100?
Podobnie. Wszyscy jesteśmy ćpunami. Uzależnionymi od DMT niczym najgorszy heroinista. Gdybyś przestał śnić (nawet gdybyś spał, ale bez fazy REM), najpierw czułbyś się osłabiony, później wpadłbyś w depresję. A później byś umarł. Jako wrak człowieka. Bo jesteś uzależniony! Jesteś ćpunem! Od urodzenia. Bo takim cie stworzyła natura. I przynajmniej teoretycznie broni ci tego prawo.
Niewielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, iż substancje psychodeliczne (z nielicznymi wyjątkami) oddziaływają tak na nas, ponieważ są podobne, lub tożsame z substancjami produkowanymi przez nasz organizm. Buddyjscy mnisi, mistrzowie zen, sufi i europejscy okultyści już dawno temu opanowali sztukę kontroli wewnętrznego wydzielania tych substancji, które wykorzystują do kontemplacji, poszerzania swojej percepcji i świadomości.
Pozostaje pytanie, co złego w tym, iż niektórzy zamiast męczyć się z medytacją, świadomym śnieniem, czy jogą, wolą zaaplikować sobie te substancje z zewnątrz? Fakt, niektóre bywają szkodliwe, szczególnie, jeśli się ich nadużywa, jednak czy alkohol nie czyni większych szkód zdrowotnych i społecznych niż większość tych substancji razem wziętych? Czy nie jest smutnym żartem to, że grupka ludzi rości sobie pretensje do zarządzania naturą i mówienia, co jest w niej dobrego, a co nie? Czemu nie zdelegalizujemy dębów, akacji, czy pomidorów? W czym są lepsze od konopi, czy powoju hawajskiego? Bo nie wywołują odmiennych stanów świadomości? A co w nich złego? Każdy człowiek ma odmienne stany świadomości parę razy dziennie. Każdy tripuje przynajmniej kilkakrotnie w ciagu każdej nocy. Skończmy z tą hipokryzją. Dajmy ludziom żyć. Zdepenalizujmy tzw. narkotyki (może poza NAPRAWDĘ uzależniającymi). One naprawdę nie odpowiadają za całe zło tego świata. Tylko człowiek. Tzw. ustawy antynarkotykowe nigdy nie walczyły z narkotykami. Bo nie da się walczyć z czymś, co nie ma świadomości. To walka ludzi z ludźmi, których jedyną winą jest wybór złej używki. Bo dobre narkotyki w postaci alkoholu i tytoniu to w porządku. Ćpajcie na zdrowie! Tylko że ja nie chcę takich dragów. Bo ich zażywanie ma o wiele gorsze skutki. Zdrowotne i społeczne. Niech jeszcze jedna osoba powie mi, że bronią mi blanta z troski o moje zdrowie. W takim razie bądźcie kur*wa konsekwentni i zdelegalizujcie alkohol i nikotynę! Alkohol zajmuje piąte miejsce w wykazie najgroźniejszych dla człowieka substancji. Tytoń na dziewiątym. Marihuana zajmuje miejsce 11. LSD 14. Fajnie? Fajnie. Nie wiem dlaczego zdelegalizowano tyle substancji psychoaktywnych. Ale jedno wiem na pewno. Nie kierowano się tutaj troską o nasze zdrowie

34 komentarze

Sobota [24.01.2009, 14:07]
Chciałbym złożyć świadectwo. Parę lat temu zwątpiłem. W Boga, Kościół i naszą ukochaną RP. Chciałem stać się wolnym człowiekiem, podążającym własną ścieżką duchową. Zostałem satanistą (a później także dyskordianinem) i zacząłem praktykowac okultyzm, zen, buddyzm i wiele innych systemów sprzecznych z tradycyjnym chrześcijaństwem. Czary goryczy dopełniła słuchana przeze mnie muzyka. Różne odmiany rocka i metalu, mniej lub bardziej otwarcie nawiązujące do okultyzmu i Szatana. Później takze trochę tzw. muzyki alternatywnej, darkwave, industrial, muzyka relaksacyjna/newage i inne formy muzyki transowej. Wtedy jeszcze nie wiedziałem jak zgubny wpływ ma to na moją duszę. Wydawało mi się to fajne i twórcze. Czułem się lepiej, otworzyłem się na ludzi, zacząłem łamac dawne schematy zachowań na bardziej swiadome, zacząłem kwestionowac coraz to nowe kwetsie moralne. Zacząłem palic marihuanę, później szałwię wieszca, jeść grzyby...  Ciagle nie wiedziałem, nie dostrzegałem czającego się tam złego. Na szczęście, pomimo iż odwróciłem się od Stwórcy, ten nie zostawił mnie na pastwę Belzebuba. Pewnego razu, przez zupełny przypadek usłyszałem audycję. Nadawaną przez znane zapewne wszystkim radio maryja.  Było tam o aniołach, walce z diabłem i opetaniach. To był początek. Niedługo później natknąłem sie na Roberta Tekieliego i zrozumiałem wszystko. Jak źle ze mną, jak mamił mnie szatan i jak spustoszona jest moja dusza. Wtedy przyszedł anioł. Biła od niego jaśniejaca światłość,  dobroć i miłość do Pana. Padłem na kolana i jałęm przepraszać za grzechy. Łkałem, plaszczyłęm się, wypędzałem z siebie diabła. Wtedy anioł rzekł mi: "Wstań i idź miłować Pana. On cię nie opusci. Słuchaj tych, którzy mu służą, a bedziesz ocalony. Nie daj się tym, którzy służą diabłu i szerzą oszczerwstwa na tych, którzy żyją prawo i przywzoicie, mówiąc prawdę o szatańskim spisku." Zrozumiałem. Zasłona kłamstwa opadła i ujrzałem Prawdę. Zobaczyłem że król nagi, że szatan ma rogi i gwałci swych wyznaców. Jedyna nadzieja w naszych autorytetach. Nie bedę wymieniał nazwisk. Mądrzy ludzie rozważą to w sercu i ich odnajda. Niezłomnych jak skała i czystych jak górska woda. W nich nadzieja. Radujmy się w Panu i nie dajmy się Złu. Pozdrawiam. Dla tych, którzy wciąż wątpią i myslą, że jesteśmy szaleni, pozostawiam natchnione nagranie tych, którzy odnaleźli się w prawdzie. Bo anioły są sród nas i tylko czekają, abysmy je wezwali. Nie bójmy sie, one są po to, aby nam pomóc.
Przepraszam za takie długie wypociny. Ale prawda sama chce wychodzić na świat.
Pozdrawiam. Nawrócony.
http://www.maxior.pl/film/119557/Radio_Maryja...
31 komentarzy

Wtorek [13.01.2009, 19:33]
Witam.
Z radościa pragnę zaprosić wszystkich chętnych na Open Seed 2009, który ma na celu szerzenie kultury rolniczo-konopnej w Polsce. Do rozdania jest ponad 100 000 (a ponoć będzie pięć razy tyle) ziaren. OS ruszy z kopyta w momencie uzyskania 1000 wpisów. Akcja ma charakter społeczny i jest zupełnie darmowa - każdy jest zobowiązany jedynie do opłacenia kosztów przesyłki.
Chętni proszeni są o rejestrację i wpisanie się wraz z odpowiednim numerem tutaj (nalezy usunąć zbędne spacje - inaczej notka nie chciała się dodać):
http: //otwartapestka. info/forum/viewtopic.php?t=599
A tutaj krótki regulamin:
http: //otwartapestka. info/forum/viewtopic.php?t=614
Po zielonej stronie Mocy zawsze trzymajcie się!
Z chao-magicznym pozdrowieniem
Itachi :)
8 komentarzy

Piątek [19.12.2008, 9:23]
Amerykańscy naukowcy domagają się legalizacji ekstazy, które jako jedyny dostepny środek ma korzystny wpływ w terapii zespołu stresu pourazowego. Nareszcie ktoś zaczyna głośno mówić o wielu pozytywnych aspektach narkotyków. Chociażby LSD w odpowiednich rękach może być niezwykle korzystne dla polepszenia ogólnej kondycji psychiki, a w szczególności pomaga zrywać ze złymi nawykami i uzależnieniami. Korzystne działanie na psyche posiada także wiele innych substancji psychodelicznych. Szkoda tylko że dziennikarze jak zwykle muszą wtrącać swoje trzy grosze i kreować rzeczywistość, która nie ma nic wspólnego z prawdą...
"Okazało się, że ten niesłychanie groźny i silnie uzależniający narkotyk, jest jedyną nadzieją na powrót do zdrowia i normalnego życia dla setek tysięcy ludzi." Ekstazy groźne? Uzależnia? WTF!? No fakt, na dzisiejszym czarnym rynku trafiaja się piguły, które mają niewiele wspólnego z "klasycznym" ekstazy, a niezależnie od tego zbyt częste branie czegokolwiek moze nosić za sobą negatywne skutki, ale ferowanie stereotypami, że wszystkie narkotyki uzależniają i robią z człowieka ćpuna, czy zombie jest żałosne i tyle. Gratuluje dziennikarskiej obiektywnosci! Oby tak dalej!
http://www.sfora.pl/Amerykanie-chca-sie-leczy...

14 komentarzy

Piątek [29.08.2008, 22:45]
Jak podaje wp.pl, pewne amerykańskie małzeństwo jest winne śmierci swej 11-letniej córki, ponieważ... zamiast zabrać małą do lekarza, modlili się. Dziś chcą, aby sąd ich uniewinnił. Tłumaczą się, że mysleli, że to Bóg testował ich wiarę, a także że ludzkie zdrowie jest w rękach boskich, a nie ludzkich. Okazało się, że to nie Bóg, ani też nie szatan, ale cukrzyca "opetała" małą, która musiała ponieść brutalne konsekwencje religijności swych rodziców. Wiara zabija? Czasami tak. Niestety, wiara często łączy się z fanatyzmem i głupotą, a skutki tego mogą być tragiczne. Z pewnoscią jest to zdarzenie nietypowe i patologiczne, jednak wpisuje się w pewną tendencję myślenia, że naszym swiatem rzadzą jakieś duchy, straszydła, demony i niemiłosierne bóstwa. Mam tylko nadzieję, ze "rodzice" zostaną srogo ukarani za swą głupotę i zrozumieją, jaką krzywdę wyrzadzili swojemu dziecku. Na rekompensatę jest juz niestety za późno...
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Modlil...
12 komentarzy

Piątek [22.08.2008, 12:08]
Weszłem na stronę Frondy, aby poczytać o sprawie tarczy i co tam ujrzałem? Samego Szatana! Otóż frondowy serwis informacyjny zdradza, jak powszechne w naszym zyciu jest oddziaływanie szatańskie :) " seks pozamałżeński, praktyki homoseksualne, uzależnienie od pornografii, a także praktyki okultystyczne." Oto, jakie praktyki piętnuje Ks. Davies, jako przyjazne szatanowi. Seks pozamałżeński, okultyzm, (narkotyki, satanizm i kult dyskordiański pewnie też :) ) - no CAŁY JA! :) Im więcej czytam tekstów katolickich, tym bardziej czuję się "osaczony" przez siły demoniczne. W Polsce mamy Tekielego i Nowaka, inne państwa tez mają swoich gorliwych tropicieli szatańskich spisków. Jeszcze trochę i okaze się, że nie mogę pierdnąć i siarczyście przeklnąć, bo Szatani czychają na moja zbrukaną hedonistyczną duszę :) Tak czy siak, pamietajcie. Szatan jest sród nas. I tylko zaciera szpetnie kopyta w oczekiwaniu, az zechcemy przehandlować swoją pocerowaną duszę na chwilę przyjemności i paczke żelków owocowych :) Jedyna nadzieja w świetym kosciele. panie boże ratatuj!
http://fronda.pl/?ar=324

63 komentarze

Środa [20.08.2008, 12:15]
Fundacja Polityki Narkotykowej "Transformacja" walczy o liberalizację ustawy antynarkotykowej. Chodzi o to, aby nie karać bogom ducha winnych ludzi za to, że posiadają na własny użytek drobne ilości marihuany. Odpowiednią petycję podpisali już niektórzy politycy, w tym były minister zdrowia - obecny poseł Marek Balicki. Ponoć do tej pory podpisało pięciu posłów. Osobiście trzymam kciuki za powodzenia całej akcji i mam nadzieję, że niedługo amatorzy tej używki nie będą musieli bać się tego, że zostaną potraktowani jak zwykli przestępcy. Przypomnę, że jakiś czas temu nawet szanowany i powszechnie lubiany ;) poseł janusz Palikot wspomniał mimochodem o legalizacji konopi. Może także premier nie bedzie taki bardzo przeciw, w końcu sam palił i lansuje się na młodzieżowego ziomka  i swojskiego chłopa.
ustawa narkotykowa sama w sobie jest bezsensowna, jednak obecne zapisy są już jawnym pogwałceniem praw obywatelskich. Tymbardziej, iż godzą w samą celowość kary, która ma za zadanie uczyć i resocjalizować. Tymczasem łapie się praworządnych obywateli, którzy nie robią nikomu realnej krzywdy, wsadxa się ich do więzień, często rozbijając rodziny, pozbawiając pracy i z pewnością nieczego nie ucząc. Chyba tylko tego, jak bezsensowny jest nasz wymiar sprawiedliwości. Marihuana jest używką szkodliwą, ale nie bardziej od tytoniu i alkoholu. O wiele większy procent ludzi popełnia przęstępstwa pod wływem etanolu, niż po wpływem marihuany, która działa uspokajająco na palacza.
Warto nadmienić także, iż petycję podpisało kilku członków MONARu, organizacji, która przeciwdziała uzależnieniom.
Pozostaje czekać i obserwować, czy petycja da jakieś rezultaty, jeśli tak, będzie to droga ku normalizacji naszego wymiaru sprawiedliwości (choć za dr. Learym będę powtarzał, iż używki powinny podlegać ministerstwu zdrowia, a nie sprawiedliowści).
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Byly-m...
45 komentarzy

Sobota [12.07.2008, 18:12]
W Polsce, tak jak w wielu innych krajach nadal nie jesteśmy wolni od cenzury i wielu prawnych zabobonów.. Pomimo zwycięstwa demokracji nadal państwo uważa, iż obywatele nie mogą w pełni korzystać z przysługujących im praw, a jedynym tego wyznacznikiem jest niezrozumiały dla mnie termin politycznej poprawności jak i szereg uprzedzeń i innych dziwów.
Tak też powstał zbiór słów zakazanych, których obywatele, przynajmniej publicznie nie mogą używać. Słowa one uznane zostały za brzydkie, niemoralne, obraźliwe, złe i podłe. Ich użycie w debacie publicznej, czy też na łamach radia, lub telewizji karane jest grzywną, jeśli nie zostanie złagodzone przez charakterystyczne . Zasób tych słów jest dość bogaty, do ich bogatego zbioru zalicza się między innymi kurwaa, dziwkaa, pieprzyćć, chujj, itd. Pytanie, dlaczego są one zabronione. Nie chodzi oczywiście o ich znaczenie. W końcu o ile słowo "pieprzyćć" jest zabronione, to już terminy takie jak uprawiać miłość kochać się uprawiać seks są całkiem dozwolone. Podobnie nie możemy używać chujaa, ale już penisa, członka i prącia jak najbardziej.
Inni mówią, że słowa te ze względu na swoją wymowę są obraźliwe. Źle się kojarzą. Skoro jednak zakazane jest słowo cipaa, dlaczego nie zakazuje się np. słowa lipa. Słowo pieprzyćć jest brudne, ale słowo wierzyć już nie. Z czego to wynika?
Nie mniej jednak słowa te obrażają pewną, dość znikomą część społeczeństwa. Dlatego też, większość osób nie może używać tych terminów, ponieważ ktoś uznał je za niestosowne. Pomimo, iż brak racjonalnych przesłanek ku temu, aby nazywać je niestosownymi. Większość osób, które znam bez zażenowania używa tych słów, oraz nie czuje się w żaden sposób krzywdzona słysząc te słowa.
Głównymi przeciwnikami omawianego zasobu słów są religijni radykałowie, oraz hierarchowie kościelni. Uważają oni, iż te złe słowa są dla nich krzywdzące, ponieważ źle im się kojarzą. Ponadto mówią nam, iż tak właśnie myśli pewne stare kamienne bóstwo. Wierzą oni, iż to bóstwo posiada podobną listę zakazanych słów i ta lista winna pokrywać się z listą wprowadzoną przez majestat prawa. W ten sposób hierarchowie kościelnie wymuszają na większości społeczeństwa zakaz używania tych słów. Oczywiście są także inne racjonalne powody, aby tych słów zakazywać.
Otóż... te słowa używane są często przez osoby o niskim wykształceniu, niziny społeczne, a również przestępców, bezdomnych, alkoholików, itp. Dlaczego jednak w takim razie nie cenzuruje się innych słów charakterystycznych dla tych klas społecznych? Ponadto, słowa te są codziennie używane także przez lekarzy, profesorów, nauczycieli, właściwie przez każdego, poza wspomnianymi wyżej religijnymi radykałami. Ci ostatni zresztą też czasami tych słów użyją, choć później z tego powodu są niezmiernie smutni i modlą się do swojego kamiennego bóstwa o przebaczenie.
Jeszcze inni mówią, iż tymi słowami można kogoś obrazić. Oczywiście. Ale także można kogoś obrazić za pomocą wielu innych słów, które cenzurze nie podlegają. Jeśli ktoś kogoś obraża, jest na to odpowiedni paragraf, dlatego też nie ma sensu dodatkowo karać kogoś za używanie niektórych słów, skoro nikogo nie krzywdzą.
Niektórzy językowi esteci przekonują nas, iż używanie tych słów obniża jakość i ogólną kulturę języka polskiego. W pewnych aspektach nie sposób się nie zgodzić. Jednak fakt, iż wielu poetów i pisarzy zgrabnie wplata te słowa w swe dzieła z pożytkiem dla swej twórczości pokazuje, iż ten dogmat tylko po części jest prawdziwy. Niewątpliwie nadużywanie tzw. przekleństw godzi w stylistykę języka w ogóle, ale nie bardziej, niż nadużywanie jakiegokolwiek innego słowa. Tak więc dzięki kilku religijnym radykałom wszyscy jesteśmy ofiarami cenzury, oraz możemy być skazani za używanie nikogo nie krzywdzących słów na prawne represje, pomimo iż nie ma ku temu żadnego uzasadnionego powodu.
http://johnwayneagunia.wrzuta.pl/audio/t5hnnf...
19 komentarzy

Środa [ 4.06.2008, 22:24]
 Hail!
Onet podaje arcyciekawą wiadomość. Otóz dwoje ateistów (aby nie było, płci przeciwnej) uprawiało seks w konfesjonale. Prawda że paradne? Aż człowiek sam ma ochote spróbować. Niestety katoliccy wierni, a takze księża nie wykazali się odrobiną dobrej woli, przyzwoitości,ani empatii i zakochanej dwójce przeszkodzili. Co wiecej, para została oskarzona o "bluźnierstwo" świątyni. Rozumiem oczywiście, że moralność, sumienie, itp. no ale bez przesady :P Przecież to tylko seks. Niezmiernie jestem ciekaw, czy zapadnie wyrok skazujący, mam szczerą nadzieję, iż sąd wykaże większą wyrozumiałość dla zwykłej ludzkiej ciekawości.
Swoją drogą, ciagle zastanawia mnie, dlaczego katolicy uważają seks za nieczysty? Czyż nie mogliby iść sladem tantrystów głoszących seks jako coś doskonałego i nieskończenie czystego? Przecież w Biblii nie ma słowa przeciw aktom miłości (wyłączywszy oczywiście te homoseksualne, ale to już inna bajka). Co więcej, Pieśń nad Piesniami, jedna z ksiąg ST gloryfikuje cielesne rozkosze między kochankami (nawet nie, między mężem i zoną). Gdzie te piękne czasy, gdy ludzie w akcie dobrej woli oddawali się zbiorowej miłości w swiątyniach z kapłankami-dziewicami? :)
Tutaj link do wiadomości:
http://wiadomosci.onet.pl/1762299,441,item.ht...
13 komentarzy
Poprzednie » « Następne Oglądasz 1–10 z 10

Ostatnie komentarze

© Pardon 2006-2012. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie tagi | Kontakt | Reklama
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację Regulaminu. | FAQ

używane auta, nieruchomości ogłoszenia, RTV - telewizory, kamery wideo, AGD - zmywarki, kuchenki, pralki,
aparaty fotograficzne i cyfrowe, notebooki, laptopy, biustonosze, perfumy, buty damskie, bielizna damska